poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Zachciewajki :)


Hej :)


Dziś post z kompletnie innej beczki niż dotychczas ponieważ po wielkich wiosennych porządkach stworzyła się (sama, nie miałam z tym nic wspólnego :p ) chciejlista na wiosnę :) I postanowiłam się nią z Wami podzielić. Lista jest dość ogólna a zdjęcia przykładowe znalezione w internecie, takie które najbardziej odzwierciedlały moją wizje. Tak czy siak jestem taką kobietą, która musiała gdzieś to spisać żeby nie wylądowało na dnie szafy. Dzięki temu, że umieszczam ją akurat tutaj jest duże prawdopodobieństwo, że zrealizuje te zakupy jeszcze przed wakacjami :p

Zacznijmy od "potrzeb" ciuchowych...


Na przód wyrywa się koronkowa biała sukienka :) Jest po prostu piękna, a jako że przygotowuje się do własnego ślubu chcę mieć wszystko co białe, koronkowe i piękne :p Niestety nie znalazłam jeszcze takiej w realu :(

Następna jest czerwona ramoneska! Chcę, muszę, potrzebuję :) Mam już co prawda 2 skórkowe kurtki ale żadna nie jest czerwona ;p

No i bikini! Tak, tak wiem, że nie mieszczą mi się już w szufladzie ale... idą wakacje no :) a to jest prześliczne!
...

Teraz moja ulubiona strefa zakupów, czyli buty <3

Na górze prezentują się piękne buciki do biegania. Moja motywacja. Moja zachęta. Muszą mieć wyrazisty kolor (zielony, malinowy, kobaltowy) ale żadnych neonów. A jak już je kupię zacznę ćwiczyć - obiecuję :) Bo przecież będę musiała się nimi pochwalić, nie?

Dolny lewy róg zajmują eleganckie, romantyczne szpileczki :) A zajmują go ponieważ moje należące do kategorii "romantyczne" już kończą swój żywot ;p A po za tym widzicie ten kwiat? No widzicie? No... nie da się mu oprzeć.

Na końcu "te kolorowe" :) W ostatnim sezonie były różowe beżowe a teraz uwidziały mi się właśnie żółte :) i ten paseczek na kostce <3 (nie, nie boje się, że skróci mi nogi... nie mam czego się bać) ;p
...

No i torebki, torebusie ;)

O dziwo okazało się, że nie potrzebuję żadnej torebki mini... Ba, mam już ich dość liczną kolekcje :)

Ale za to stanowczo znudziła mi się czerwona torebka i do kategorii "kolorowe" poszukuję czegoś zielonego. I koniecznie sztywnego (za dużo książek i dokumentów na te miękkie torebki), a i stanowczo musi być XXL :)

Okazało się też, że brak mi torebki neutralnej... Jakim cudem?
...

A zakończymy tą prezentację sferą kosmetyczną :)

Tu mamy aż 4 zachciewajki :)

Pierwszą i najważniejszą jest pomadka GR Velvet Matte 04 <3 Zobaczyłam, zakochałam się i już niedługo będę ją miała!

Na drugim miejscu znalazła się odżywka do rzęs FEG. Efekty po stosowaniu RevitaLash już zniknęły a planowane wesele uszczupla mój budżet postanowiłam więc przetestować tańszą jej wersje. Skusiły mnie też do tego rzęsy, które prezentuje moja koleżanka z uczelni po stosowaniu właśnie tego cuda. Na efekt ponoć czeka się dłużej niż przy RevitaLash ale jest równie spektakularny! Oby i u mnie się sprawdziła :)

Dalej jest prasowany puder... No cóż, skończył mi się ;p

I na koniec olej z pestek malin. Chcę go stosować do mojego oczyszczania z olejkiem pichtowym, gdyż jest bardziej odpowiedni dla mojej cery niż oliwa z oliwek :) a po za tym... zapach!


I tak oto prezentuje się moja wiosenna zachciewajkowa lista.

A nowości makijażowych coraz więcej więc muszę się zabrać za siebie i pokazać Wam kilka perełek :)

Dziś zostaje mi jedynie życzyć Wam udanego tygodnia i zaprosić na Facebooka :)
Luella



6 komentarzy:

  1. Moje zachciewajki nigdy sie nie kurcza, one tylko rosna w siłę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się staram ograniczać do minimum :)

      Usuń
  2. Bardzo podobne sukienki widziałam w Reserved ;)

    OdpowiedzUsuń